<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406</id><updated>2012-02-16T10:14:47.007+01:00</updated><title type='text'>o hodowli stworka</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>12</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-7125464687933749184</id><published>2010-05-24T09:46:00.000+02:00</published><updated>2010-05-24T09:46:27.305+02:00</updated><title type='text'>baby on board :)</title><content type='html'>z niemalym opoznieniem ale melduje sie 'rozpakowana'. leniutek urodzila sie 4maja o 15.35 po dlugich i meczacych 14h. o porodzie jeszcze pewnie napisze chociaz i bez zapisania pewne traumy pozostana na zawsze... moj przesliczny dzidzius pojawil sie na swiecie wazac 3630g i mierzac 56cm. wrzeszczal jak opetany ale od momentu przeniesienia nas na sale poporodowa nastal spokoj ktory trwa do dzis. nie wiem jak to mozliwe bo wszyscy mi mowia ze takie dzieci nie istnieja ale leniutek jest niesamowicie grzeczna. je srednio co 3h a poza tym jak nie spi to lezy sobie i rozglada sie po swiecie. wszystkie noce przesypiamy z krociutka przerwa nad ranem wiec jestem wypoczeta. fizycznie po porodzie juz niemal calkiem doszlam do siebie. troche boli fakt ze wciaz nie mieszcze sie w spodnie sprzed ciazy ale jest jakis progres bo wciagam je juz nie do kolan a do polowy ud. jutro czeka nas pierwsza wizyta u pediatry przed ktora bardzo sie stresuje bo nie wiem czy dziecko najada sie moim pokarmem ktorego mam niewiele a co za tym idzie czy prawidlowo przybiera na wadze. najwyzej bedziemy sie dokarmiac butelka przed czym nie mam oporow ale z uwagi na wygodnictwo i kwestie finansowe chcialam tego uniknac przez najblizsze pol roku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-7125464687933749184?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/7125464687933749184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/05/baby-on-board.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/7125464687933749184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/7125464687933749184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/05/baby-on-board.html' title='baby on board :)'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-3536630298155873945</id><published>2010-04-24T13:03:00.000+02:00</published><updated>2010-04-24T13:03:40.977+02:00</updated><title type='text'>w malym brzuchu duze dziecko ;)</title><content type='html'>napisalam o podejrzeniach zwiazanych z cholestaza i zniknelam... ale obylo sie bez szpitala, wyniki byly dobre. poprzednia wizyta lekarska potwierdzila znow brak siusiaka a wlasciwie wyrazna obecnosc cipeczki wiec nie obawiam sie ze rozowe ciuszki pojda na zmarnowanie. bardziej martwi mnie to czy przyda sie rozmiar 56... otoz okazalo sie ze leniutek w 35tc wazyla juz 3kg! jak tylko weszlam do gabinetu to lekarz spojrzal na moj brzuch jak na jakies wyjatkowe zjawisko, dlugosc kosci udowej i pozostale wymiary na usg potwierdzily jego przypuszczenie ze moja lokatorka jest konkretnych rozmiarow. przez ostatnie 3tygodnie jednak nie przybrala jakos drastycznie na wadze. zdazylam juz zrobic wszystkie potrzebne badania, spakowac torbe do szpitala i przygotowac mieszkanie na pojawienie sie dziecka wiec moge rodzic. niestety zarowno leniutek jak i moja macica maja to gleboko w powazaniu i nic nie wskazuje na to zeby cokolwiek mialo zaczac sie dziac. a chcialabym juz, zupelnie nie boje sie porodu. z kazdym dniem jednak rosnie we mnie strach o leniutka, o jej zdrowie. i wiem ze dopoki nie uslysze jej placzu i zapewnienia ze wszytko jest ok to nie bede potrafila sie cieszyc. do terminu pozostalo 11dni...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-3536630298155873945?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/3536630298155873945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/04/w-malym-brzuchu-duze-dziecko.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/3536630298155873945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/3536630298155873945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/04/w-malym-brzuchu-duze-dziecko.html' title='w malym brzuchu duze dziecko ;)'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-3323538544471130083</id><published>2010-03-21T11:41:00.001+01:00</published><updated>2010-03-21T11:59:00.586+01:00</updated><title type='text'>o cholestazie i wieczorkach literackich</title><content type='html'>za nami noc z tych ciezkich. na brzuchu spac sie nie da, na plecach nie mozna, na prawym boku tez nie pozwalaja a tu nagle lewy bok przestal byc komfortowy bo brzuch juz za duzy. nawet kojec z motherhood nie pomaga tak jak do tej pory. zwazywszy na to ze przed nami jeszcze 1,5miesiaca to chyba przestaje wierzyc ze omina mnie slynne calkiem bezsenne noce pod koniec ciazy. no chyba ze sie spac na siedzaco naucze.&lt;br /&gt;malz do pracy wybyl i z smsow ktore wysyla wynika ze rozczula sie tam nad stadem roznoszacych lokal malych dzieci. a ja probuje sie ogarnac i mi nie wychodzi. znowu robie za zla matke bo dopiero konsumuje pierwszy posilek a juz prawie poludnie. zabawne jakie dziwne rzeczy o dziwnych porach potrafia jesc kobiety w ciazy. wczoraj na kolacje byly winogrona a dzis na sniadanie potrawka prowansalska z bialym winem (tesciowa gotowala). na deser oczywiscie biofer (skutkow ubocznych brak wiec polecam jesli konieczne jest zelazo) i kwasy dha (tesciowa kazala brac bo chce miec madra wnuczke o dobrym wzroku ;)).&lt;br /&gt;pranie wstawione i mysl o drzemce coraz silniejsza bo od rana jakies mdlosci i bol glowy mnie mecza. plany blogowo-serialowe poczekaja do popoludnia. wieczorem malz chce mnie zaciagnac na jakis wieczor autorski ale nie wiem czy dam rade, jutro powtorka z rozrywki. co z tego ze lubie, ze znajomi, ze czasem wypadaloby wynurzyc sie z domu? samo szykowanie sie do wyjscia mnie zmeczy, na miejscu ciezko sapiac zalegne gdzies na kanapie ze szklaneczka soku i bede sie irytowac ze ktos pije miodowego ciechana a mi nie wolno. przy tym wszystkim oczywiscie nalezy skupic sie na literaturze, umiechac i prowadzic nudne konwersacje odpowiadajac wciaz na te same pytania.&amp;nbsp;czy ja sie jeszcze nadaje na takie imprezy?&lt;br /&gt;zaliczylam wczoraj nadprogramowe wysysanie krwi. z niemalym niepokojem odkrylam ze swedzi mnie skora co moze oznaczac nic innego jak cholestaze. telefon do przychodni i polozna kazala sie jak najszybciej stawic&lt;br /&gt;na badania. wyniki jutro rano. oby okazalo sie ze to falszywy alarm bo nie wyobrazam sobie teraz pobytu w szpitalu. chcialabym po swojemu przygotowac mieszkanie na pojawienie sie leniuszka a tu straszy wersja ze poloza mnie we wtorek i wroce juz z nia. nie taki byl plan.&lt;br /&gt;wycieczka wozkopoznawcza zakonczona fiaskiem. nastawiona bylam na toporny pojazd z pompowanymi kolami a tymczasem jestem drobna kobietka i stwierdzilam ze nie bede dzwigac na raty tego czolgu przez trzy kondygnacje bo odechce mi sie spaceru jeszcze zanim go zaczniemy. oglosilam ciezki foch i wnerw ktore przeszly dopiero jak przypomnialam sobie o delti emu ktory wazy zaledwie 11kg i przeciez mi sie podobal od poczatku. kol pompowanych brak ale za to wszystkie maja amortyzacje wiec moze nie bedzie tak zle. no i design powalajacy, nowoczesnosc i minimalizm. szkoda tylko ze sklepy niemal w calej stolicy sprowadzaja go wylacznie na zamowienie. znalazl sie jakis wyjatek pod piasecznem wiec trzeba bedzie pofatygowac sie az tam ale finalnie jestesmy w stanie kupic go nawet w ciemno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-3323538544471130083?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/3323538544471130083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/03/o-cholestazie-i-wieczorkach-literackich.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/3323538544471130083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/3323538544471130083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/03/o-cholestazie-i-wieczorkach-literackich.html' title='o cholestazie i wieczorkach literackich'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-8536872288722572317</id><published>2010-03-17T23:13:00.000+01:00</published><updated>2010-03-17T23:13:05.671+01:00</updated><title type='text'>o braku cierpliwosci i zakupach</title><content type='html'>dzis konczymy 33tc. fizycznie nie jest wcale gorzej, wciaz tak samo ciezko, slabo i duszno jak od poczatku ciazy. jesli sama koncowka przyniesie cos gorszego to nie wiem jak to zniose. za to psychicznie coraz bardziej fatalnie, nudno i do dupy. nikt nigdy nie kazal mi na nic tak dlugo czekac. niby szybko zlecialo bo pamietam standardowe schizki&amp;nbsp;miedzy jednym a drugim usg&amp;nbsp;ze dziecko nie zyje zanim zaczelo sie wyczuwalnie ruszac jakby to bylo wczoraj a minelo juz pol roku. jednak siedzenie przez taki okres czasu z kiepskim samopoczuciem moze doprowadzic do coraz wiekszego poirytowania. nie chce rozwiazania juz natychmiast bo wiem ze dla leniuszka bedzie lepiej jesli nastepne kilka tygodni posiedzi w moim brzuchu. niech jeszcze troche powypina plecki i powpycha mi stopki pod zebra a potem grzecznie i ekspresowo pojawi sie na zewnatrz nie powodujac zbyt duzych bolesci.&lt;br /&gt;wkrotce wizyta u gina na ktorej ostatnie widzenie z wewnetrznym leniuszkiem oraz wystawianie skierowania do szpitala. sprawdzimy tez jak sie ma moja krew bo ostatnio ciut spadly wyniki i pierwszy raz nakazano mi brac w zwiazku z ciaza jakies prochy a konkretnie zelazo. nie wywolalo to mojego entuzjazmu bo od razu przypomnialy mi sie forumciowe opowiesci o skutkach ubocznych w postaci zaparc. gin polecil magiczny biofer ktory dzieki byciu dwuskladnikowym jest ponoc lepiej przyswajalny. testujemy dopiero drugi dzien, zobaczymy jakie beda efekty.&lt;br /&gt;zmienilo mi sie troche otoczenie. po miesiacach spedzonych w sypialni przenioslam sie do salonu na nowe lozko i tu teraz bedzie sie toczyc nasze zycie. lozeczko juz stoi rozlozone i czeka na malego spacza sluzac poki co kotom. jak w przyszlym tygodniu pojawi sie komoda to zaczne wielkie pranie i powoli bede ukladac w niej ciuszki. na liscie zakupow zostalo juz tylko kilka pozycji z czego bez wiekszosci moglibysmy sie obyc. cala wyprawka to efekt wielu godzin czytania opinii w sieci i radzenia sie znajomych. szkoda ze nie mozna bylo wejsc do jednego tylko sklepu i kupic wszystko naraz. przeszkode stanowil oczywiscie brak funduszy wiec w ramach rozkladania wydatkow niemal od poczatku ciazy sukcesywnie co miesiac znosilismy jakies niemowlece gadzety do domu. ciagle tlukly mi sie po glowie pytania o to co jeszcze zostalo na liscie, o czym zapomnialam, jaka firma bedzie najlepsza i gdzie to najkorzystniej kupic. z tymi dylematami koniec. nie wiem natomiast jaki wybrac wozek. po przerobieniu tematu wylonilam juz jakis czas temu dwoch kandydatow do tytulu pierwszych czterecha kolek leniuszka: x-landera xa oraz jedo fyn 4ds. zamierzam niebawem udac sie do jakiegos sklepu stacjonarnego celem dokladnego obmacania obu modeli i wylonienia zwyciezcy zeby potem jednym kliknieciem pozbyc sie calej fury pieniazkow.&lt;br /&gt;a potem bede juz tylko lezec i czekac i coraz bardziej sie bac.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-8536872288722572317?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/8536872288722572317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/03/o-braku-cierpliwosci-i-zakupach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/8536872288722572317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/8536872288722572317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/03/o-braku-cierpliwosci-i-zakupach.html' title='o braku cierpliwosci i zakupach'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-2110998908456032746</id><published>2010-02-22T15:13:00.001+01:00</published><updated>2010-02-22T15:17:23.406+01:00</updated><title type='text'>o kilogramach i facetach, dobrych i zlych, w dowolnych konfiguracjach</title><content type='html'>ostatnie wazenie wykazalo ze przytylam 10kg. to wlasnie perspektywa dodatkowych kilogramow byla jedna z rzeczy ktore mnie najbardziej przerazaly kilka miesiecy temu. tymczasem wszystko poszlo w brzuch i biust. zostaly 2miesiace, mozliwe ze na sam koniec roztyje sie i bede wygladac jak slonica ale zupelnie sie tym nie przejmuje. i zupelnie nie rozumiem narzekan ciezarnych na wage, szczegolnie ze zwykle maja ja w normie.&lt;br /&gt;nie pojmuje tez jak facet ktory najpierw chcial potomka, teraz dogryza kobiecie z powodu wygladu czy nie chce z nia pojsc do lozka. ponoc wszystkie te ciaze sa planowane i czesto poprzedzone dlugim okresem staran a potem nagle okazuje sie ze sprawca nie dojrzal do odpowiedzialnosci zwiazanej z posiadaniem dziecka, moze nawet nie dojrzal do zwiazku. mroza krew w zylach opowiesci o tym jak to wraca &amp;nbsp;taki po pracy i ma pretensje o brak 2daniowego obiadu czy idealnego porzadku w mieszkaniu. bezczelnie pyta ledwo zywa ciezarna co robila przez caly dzien bo skoro siedzi w domu na zwolnieniu to moglaby to jakos ogarnac podczas gdy on dzielnie zajmuje sie zarabianiem pieniedzy. co gorsza wiekszosc tych cierpietnic ma poczucie winy, chwyta za szmate i tyra calymi dniami. zeby pan byl zadowolony. w efekcie ciaza zagrozona, leki, szpital. zastanawia mnie co ma w glowie kobieta ktora stwierdza ze jak tylko tatus polozy reke na jej brzuchu to dziecko przestaje kopac bo juz czuje respekt. czy sama tez sie go boi? ja wiem ze tacy ludzie nie znaja innego modelu rodziny niz patriarchalizm ale przegladajac forumcia jestem w szoku ze ma to az tak archaiczna postac. rzesze osamotnionych w swoim stanie przyszlych matek, skaczacych z radosci kiedy wybranek serca zabierze je w weekend do hipermarketu i spusci ze smyczy w dziale dzieciecym podczas gdy sam oddali sie po browar. oczywiscie nie moze zabraknac reprymendy przy kasie za wysokosc rachunku bo przeciez na pewno mozna sie obejsc bez polowy tych niemowlecych gadzetow. sa tez tacy ktorzy zabraniaja kupowac wyprawke przed porodem (biedaczki chowaja male ciuszki w najglebszych zakamarkach szaf w obawie przed awantura) albo decyduja ze plec bedzie niespodzianka mimo ze matka chcialaby wiedziec. inni a moze ci sami nie chca isc na pierwsze usg bo dopochwowe i kobieta znow w osamotnieniu przezywa widok bijacego serduszka. o porodzie rodzinnym to w ogole mozna zapomniec. jak w ogole doszlo do tego ze tacy ludzie zrobili sobie dziecko? coz, madra jestem bo mam w domu ideal ;)&lt;br /&gt;a po ostatniej wizycie... leniuszek jest wciaz leniuszkiem. siusiakopodobnych tworow nie zaobserwowano, zamiast tego znow pogapilismy sie na jej wargi dolne i te gorne tez bo nasz lekarz jest fanem wydatnych usteczek leniuszka ktore to zdaniem przyszlej babci odziedziczyla po rodzinie malza. wiecej buzi dziecko nie chcialo pokazac i zlosliwie zaslonilo sie raczkami. film z widzenia jest, zdjecia tez ale glownie obejrzec mozna narzady wewnetrzne co utwierdza nas w przekonaniu o bezsensownosci zasilania konta przychodni pieniazkami za usg 3d. moje obawy co do leniuszkowej wagi okazaly sie bezpodstawne gdyz mimo konca 29tc lekarz oszacowal ja na podstawie dlugosci kosci udowej na 1600g a wiec 2tygodnie do przodu. pozostale wymiary rowniez w tych granicach co oznacza ze moze byc duza. zastanawiam sie na czym ja tak upaslam ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-2110998908456032746?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/2110998908456032746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/02/o-kilogramach-i-facetach-dobrych-i.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/2110998908456032746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/2110998908456032746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/02/o-kilogramach-i-facetach-dobrych-i.html' title='o kilogramach i facetach, dobrych i zlych, w dowolnych konfiguracjach'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-6717809090152722287</id><published>2010-02-15T13:38:00.001+01:00</published><updated>2010-02-15T13:40:52.393+01:00</updated><title type='text'>o zaszczytach i kurczacym sie mozgu</title><content type='html'>po podlinkowaniu w pewnym bardzo zaszczytnym miejscu czuje sie zobowiazana do czestszego pisania. z zalozenia blog mial byc obszerniejszy i regularnie prowadzony, wczesniej miala byc nawet ksiazka bo przeciez kiedy znalezc czas na pisanie jak nie na kilkumiesiecznym zwolnieniu lekarskim na ktorym nic nie trzeba. i co? i dopadlo mnie odmozdzenie ciazowe. naukowcy udowodnili ze mozg kobiety w ciazy wyraznie sie kurczy i do pierwotnego stanu wraca dopiero kilka miesiecy po porodzie. informacja ta stanowi oczywiscie swietny powod do zartow dla mojego malza. ciagle zmeczenie, trudnosci z koncentracja. o pisaniu zapomnialam, stos nieprzeczytanych ksiazek rosnie, nawet na filmach ciezko sie skupic. powoli staram sie jednak nadrabiac. samopoczucie niewiele sie zmienilo ale pol roku spedzone na bezczynnosci w domu wplywa na psychike i daje do myslenia. bo ciaza wcale nie jest taka fajna jak mowia a dziecko wciaz jest dla mnie totalna abstrakcja wiec nie chce sobie potem pluc w brode ze moglam jakos sensowniej wykorzystac ten czas.&lt;br /&gt;zaczal sie 3trymestr, 7miesiac, do konca coraz mniej. niby wiekszosc planow zakupowych zrealizowana, jednak ciagle sa na liscie istotne rzeczy, wciaz pojawiaja sie nowe a pieniazkow jakos mniej. przydalaby sie pomoc, na moich rodzicow niestety nie ma co liczyc bo obchodzi ich tylko wlasne widzimisie a nie nasze potrzeby. najlepszym tego przykladem jest ostatni prezent: welniana posciel za caly tysiac peelenow. bo tak, bo my nie bedziemy decydowac czy cos jest nam potrzebne czy nie. tymczasem ja nie wiem czy bedzie mnie stac na znieczulenie przy porodzie ale to juz ich nie interesuje. mam nadzieje ze pojawienie sie wnuczki na swiecie nie zacheci ich do czestszych kontaktow i pozostaniemy przy opcji widzenia raz do roku. jakos nie mam ochoty na wtracanie sie w nasze rodzicielstwo kogos kto uwaza ze bicie jest najlepsza metoda wychowawcza i kto nie zapyta nigdy jak ja sie czuje a jak juz powiem ze jestem przeziebiona to dowiaduje sie ze nie ubieram sie wystarczajaco cieplo i to dlatego a poza tym powinnam wiecej jesc bo jestem chuda i dziecko glodze. ciekawe, nie mieszkam z nimi od ponad 10lat ale matka zawsze wie jak sie ubieram, ile jem &amp;nbsp;i jak wygladam.&lt;br /&gt;za kilka godzin widzenie z leniuszkiem. obawe o to czy dziewczynka prawidlowo rosnie zastapily watpliwosci czy przypadkiem od czasu ostatniego usg nie wyrosl jej siusiak. coz wtedy poczniemy z niezliczonymi ilosciami sukienek i innych rozowych szmatek?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-6717809090152722287?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/6717809090152722287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/02/o-zaszczytach-i-kurczacym-sie-mozgu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/6717809090152722287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/6717809090152722287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/02/o-zaszczytach-i-kurczacym-sie-mozgu.html' title='o zaszczytach i kurczacym sie mozgu'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-453429443492792267</id><published>2010-02-01T16:44:00.001+01:00</published><updated>2010-02-01T16:46:20.619+01:00</updated><title type='text'>o sredniowieczu w poloznictwie, prochach i sasiadach</title><content type='html'>kolejny z czytanych przeze mnie blogow ciazowych sie rozpakowal. dosc ekspresowo jak na pierwszy porod ale niestety przy uzyciu proznociagu. przerazaja mnie takie metody, cale szczescie ze moj szpital ich nie stosuje. zadnych kleszczy, kladzenia sie na brzuchu rodzacej, obracania dziecka ulozonego posladkowo. ostatnio dowiedzialam sie ze bardziej barbarzynskie placowki potrafia nawet rozwarcie powiekszac rozciagajac szyjke macicy paluchami. a mnie w razie jakichkolwiek nieprawidlowosci lub wolnego postepu porodu czeka po prostu cesarskie ciecie. i to mnie uspokaja. czytajac forumciowe opowiesci z porodowek wciaz natykam sie na historie rodem ze sredniowiecza co uchodzi szpitalom na sucho bo oczywiscie jak juz brutalnie potraktowanej pacjentce poloza pisklaka na brzuchu to dostaje ona amnezji.&lt;br /&gt;a u nas byla choroba. goraczka i katar, potem paskudny kaszel ktory w lzejszej formie utrzymuje sie do dzis. polozna kazala brac nospe jak brzuch zacznie bolec bo moga sie pojawic skurcze w takiej sytuacji. do tej pory udawalo mi sie raczej unikac lykania prochow ale w ciagu ostatniego tygodnia nadrobilam za cala ciaze.&lt;br /&gt;ze zawsze musi byc jakas paranoja to aktualnie schizuje sie tym czy leniuszek prawidlowo rosnie. usg za dwa tygodnie.&lt;br /&gt;kupiec sie rozmyslil wiec dalej dysponujemy ziemia ktorej sprzedaz ma nam zapewnic dach nad glowa wolny od pojebanych sasiadow. gdyby nie oni to perspektywa mieszkania z dzieckiem tu gdzie teraz bylaby calkiem fajna. las i dwa parki, &amp;nbsp;za kazdym oknem rozlozyste drzewo,&amp;nbsp;dobra komunikacja, tanio. tymczasem sasiedztwo doprowadzilo do nawrotu mojej nerwicy.&lt;br /&gt;poza tym wsio rozowo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-453429443492792267?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/453429443492792267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/02/o-sredniowieczu-w-poloznictwie-prochach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/453429443492792267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/453429443492792267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/02/o-sredniowieczu-w-poloznictwie-prochach.html' title='o sredniowieczu w poloznictwie, prochach i sasiadach'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-5227773968585515875</id><published>2010-01-23T23:39:00.001+01:00</published><updated>2010-01-23T23:40:58.461+01:00</updated><title type='text'>it's a baby girl</title><content type='html'>tak wlasnie. okazalo sie ze fasol ma cipke wiec nie jest wymarzonym przeze mnie chlopcem. jest za to urocza dziewczynka z czym sie juz zupelnie oswoilam i nie moge sie doczekac kiedy ja wreszcie zobacze po drugiej stronie mojego brzucha. brzucha ktory rosnie i w ktorym ona radosnie sie rozpycha i kopie. czasem cierpi na tym moj pecherz ale poki co nie narzekam bo spodziewam sie ze jeszcze bedzie gorzej.&lt;br /&gt;kolejne wizyty u roznych lekarzy nic sensownego nie wykazuja a wyniki badan mam idealne czyli jednak wychodzi na to ze wszelkie dolegliwosci ktorych byc nie powinno sa naturalna reakcja mojego organizmu na ciaze. mimo tego wciaz dostaje jakies nowe skierowania.&lt;br /&gt;zdarzylo mi sie raz powedrowac do szpitala bo mnie cos niefajnie brzuch bolal. po drodze snulam czarne scenariusze lacznie z lezeniem na patologii ale na szczescie okazalo sie ze wszystko ok, ewentualnie mam brac nospe jak jeszcze bedzie bolalo. to najpewniej z nerwow a te ciezko wykluczyc z mojego zycia. szczegolnie ze hormony daja mi ostatnio tak popalic ze w ciagu kilku sekund zmieniam sie z oazy spokoju we wrzeszczacego potwora. malz dzielnie to znosi, ciekawe czy starczy mu cierpliwosci na ostatni trymestr ktory ponoc jest pod tym wzgledem najgorszy. z pewnoscia spora dawka nerwow odeszlaby w niepamiec gdyby udalo sie zmienic miejsce zamieszkania. tymczasem zycze sasiadom wszystkiego najgorszego za zasmradzanie naszego zycia papierosami.&lt;br /&gt;zaczelismy szkole rodzenia. szalu nie ma ale nie mam tez zastrzezen i sukcesywnie utwierdzam sie w przekonaniu ze wybralam najlepszy szpital.&lt;br /&gt;bardzo staram sie nie kupowac juz ciuszkow dla malej ale jest to niezwykle trudne. owszem, przelamalam sie i bedzie chodzila w rozowych sukienkach. oczywiscie bez przesady, wciaz mam alergie na wszechobecny w dzieciecej modzie blady roz i wybieramy tylko to co nie jest kiczowate i wyjatkowo nam sie podoba. zaczynam sie koncentrowac na innego rodzaju zakupach: posciel, butelki, pieluchy. jak zwykle mam gdzies gdy ktos sie dziwi ze tak szybko. nie zamierzam&amp;nbsp;dzien przed porodem biegac z wielkim brzuchem po sklepach i&amp;nbsp;wydac nieprzemyslanie kilku tysiecy. poczatkiem kwietnia chce miec juz wszystko lacznie z wozkiem a potem zaprzatac sobie glowe tylko dzieckiem.&lt;br /&gt;a tak poza tym to jestem przerazona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-5227773968585515875?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/5227773968585515875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/01/its-baby-girl.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/5227773968585515875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/5227773968585515875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2010/01/its-baby-girl.html' title='it&apos;s a baby girl'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-5384434357428057398</id><published>2009-12-22T00:17:00.000+01:00</published><updated>2009-12-22T00:17:34.654+01:00</updated><title type='text'>wpis troche nieaktualny</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;zyjemy i mamy sie dobrze. siedzimy w domu i nudzimy sie odliczajac czas do kolejnych wizyt u lekarza. fasol rosnie a moja waga stoi w miejscu, tylko brzuch sie powiekszyl. samopoczucie jakby lepsze pomijajac regularne migreny i zaslabniecia. w zwiazku z tymi dolegliwosciami gin wyslal mnie do kardiologa i neurologa, zobaczymy co z tego wyniknie ale nie ukrywam ze mam stresa. moze sie oczywiscie okazac ze jestem calkiem zdrowa i to wszystko wina naturalnej reakcji organizmu na hormony ciazowe ktora utrzyma sie az do rozwiazania.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;kiedys kiedy nie bylo usg to kobiety byla chyba spokojniejsze. teraz jak wiedza ze cos takiego instnieje to podgladalyby ciaze najlepiej 24/7 a na kazdej wizycie to juz na pewno. nie mam co miesiac usg, srednio dwa tygodnie po kazdej wizycie zaczyna sie stres i zastanawianie sie czy fasol w ogole jeszcze zyje.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;w zwiazku z umiejscowieniem lozyska na przedniej scianie macicy zostalam poinformowana ze moge dosc pozno zaczac odczuwac ruchy malucha. i rzeczywiscie dlugo na nie czekalam. pierwszy konkretny odzew mial miejsce w andrzejki. dostalam dwa kopniaki a potem zamilkl na kilka dni. ostatni tydzien spedzilismy niemal caly poza domem, najpierw wroclaw, potem lodz. i wlasnie w lodzi fasol sie rozszalal. zwykle dziecko spi kiedy kobieta jest w ruchu a odzywa sie kiedy ta spokojnie lezy. u mnie zaczelo sie zupelnie odwrotnie. teraz buszuje juz w kazdej sytuacji. niesamowite uczucie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-5384434357428057398?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/5384434357428057398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/12/wpis-troche-nieaktualny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/5384434357428057398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/5384434357428057398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/12/wpis-troche-nieaktualny.html' title='wpis troche nieaktualny'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-72749300572762127</id><published>2009-11-03T22:45:00.001+01:00</published><updated>2009-11-03T22:58:38.260+01:00</updated><title type='text'>o forumciach czyli ciaza jako uposledzenie umyslowe</title><content type='html'>cokolwiek dotyczacego ciazy wpiszemy w google to wypluwa tematy z forow. rzetelne informacje ze stron medycznych znajduja sie na szarym koncu. skad wiec czerpac wiedze?&lt;br /&gt;kobiety piszace na forumciach to ciekawe zjawisko socjologiczne aczkolwiek po zanalizowaniu rece opadaja. nic tylko siasc i plakac ze zyjemy w kraju gdzie funkcjonuja takie spolecznosci internetowe. wyglada to tak jakby ktos dal komputery kobietom ktore nie do konca wiedza jak sie nimi poslugiwac. widzimy spora ilosc misiow i serduszek w awatarach, przewazaja jednak te ktore mozna wybrac z forumciowych zasobow. sygnatury stanowia glownie niezliczone suwaczki (ktory to tydzien ciazy, ile do porodu, ile po porodzie, ile jestesmy malzenstwem, ile narzeczenstem a ile sie znamy, czas karmienia piersia albo data najblizszej owulacji - who cares?) i migoczace brokatowe napisy ktorych wklejenie poprzedzone jest zwykle seria uposledzonych pytan i rownie blyskotliwych instrukcji mimo tego ze zawsze gdzies sie znajdzie temat z dokladnym opisem jak to zrobic. podobny problem jest z wklejaniem zdjec do postow - uszkodzone pliki, zly format albo niepoprawne przeskalowanie.&lt;br /&gt;przejdzmy jednak do sedna czyli tresci. tu jak to ladnie okreslila moja kochana Tab: macica zamiast mozgu.&lt;br /&gt;chyba najglupsze ze wszystkich sa 'aniolki' i zapalanie wirtualnych swieczek. ja rozumiem ze jak kobieta nosi juz jakis czas ciaze i dochodzi do poronienia to jest to tragedia i czesto pojawia sie potrzeba kontaktu z kims kto ma podobne przezycia. ale nie dajmy sie zwariowac. w sieci sa rzesze kobiet ktore byly w ciazy kilka tygodni a potem rwa wlosy z glowy, obchodza kolejne wyimaginowane urodziny nienarodzonych dzieci, pisza o pustce ktorej nic juz nie wypelni i utracone zlepki komorek nazywaja po imieniu. kazda plodna kobieta moze zajsc w ciagu swojego zycia kilka razy w ciaze nawet o tym nie wiedzac bo samoistne poronienie nastepuje z kolejnym okresem. czasem nastepuje to kilka tygodni pozniej i jest to rzecz zupelnie normalna swiadczaca o tym ze cos bylo nie tak i organizm sie oczyscil w zupelnie naturalny sposob. znam osoby ktorym sie to przytrafilo i nie histeryzuja.&lt;br /&gt;malo kobiet wie kiedy dokladnie zaszly w ciaze. nie jest to wina nieregularnych cykli lecz nieznajomosci swojego organizmu i korzystania z naturalnych metod antykoncepcji. hiciorem dla mnie byl post w ktorym dziewczyna napisala ze lekarz jej okreslil date zaplodnienia ale jej zdaniem to sie nie zgadza bo wedlug sumiennie prowadzonego przez nia kalendarzyka ta data powinna byc zupelnie inna. potem siedza takie tepe sztuki nad internetowymi kalkulatorami ciazy z ktorych kazdy daje inne wyniki i zastanawiaja sie skad te roznice. z liczeniem tygodni ciazy tez sa problemy. lekarze czesto podaja tylko skonczone ale logicznym jest ze jesli skonczylam x tydzien ciazy to jestem w tygodniu x+1 a nie wciaz w x. forumcia jednak z logika niewiele maja wspolnego. poza kalkulatorami znajdziemy tez w sieci chinskie kalendarze z ktorych mozna dowiedziec sie jaka plec bedzie mialo dziecko. sluza do tego rowniez magiczne wyliczanki ktore z rodzicow ma starsza krew. no paranoja. a o plci plemnikow ktos slyszal?&lt;br /&gt;przesady i inne zabobony pozwole sobie pominac bo to tylko smieszne.&lt;br /&gt;jak wiadomo kobiecie w ciazy nie wolno jesc wielu rzeczy a przede wszystkim surowych ryb, serow plesniowych, pic soku malinowego i herbaty z miety - te akurat produkty mnie zainteresowaly bo sa najczesciej wymieniane a nikt nie zweryfikuje czy na pewno szkodza. jesli trafi tu ktos kto sie nie pokusil o sprawdzenie to sluze informacja: na listerioze choruje w polsce okolo 20osob rocznie (na pewno bedziesz to ty jesli zjesz surowa rybe!), mleko wykorzystywane do produkcji serow jest w naszym kraju zawsze pasteryzowane, skurcze wywoluje napar z lisci malin i miety polnej.&lt;br /&gt;i pamietajcie zeby nie glaskac sie po brzuchu bo to powoduje poronienia!;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-72749300572762127?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/72749300572762127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/11/o-forumciach-czyli-ciaza-jako.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/72749300572762127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/72749300572762127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/11/o-forumciach-czyli-ciaza-jako.html' title='o forumciach czyli ciaza jako uposledzenie umyslowe'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-6364988166165300314</id><published>2009-10-26T17:40:00.002+01:00</published><updated>2009-11-13T21:58:30.715+01:00</updated><title type='text'>o nfz slow kilka niepochlebnych</title><content type='html'>potrzebowalam kilku dni na ogarniecie sie i pogodzenie choc troche z nowa sytuacja. jak doszlam do siebie to powedrowalam do traffica po sensowna ksiazke nt ciazy i umowilam sie na wizyte do gina. zadnych nieprzyjemnych objawow jeszcze nie mialam poza nadwrazliwoscia na zapachy. zaczelam nowa prace w ktorej niestety dlugo nie wytrzymalam gdyz dnia zdaje sie trzeciego schylilam sie po cos a kiedy sie podnioslam zakrecilo mi sie w glowie i zrobilo slabo. i tak juz zostalo. nie jestem w stanie do konca normalnie funkcjonowac ze wzgledu na niskie cisnienie. kiepsko sie oddycha, ciagle duszno i slabo. dobrze czuje sie jedynie w pozycji pollezacej i spacerujac po dworze choc goracy wrzesien byl jeszcze momentami dosc nieznosny. nie ustoje w sklepowej kolejce (chwala temu kto wymyslil kasy pierwszenstwa w marketach) ani w srodkach komunikacji miejskiej. skutkiem tego niemal od poczatku ciazy jestem na zwolnieniu lekarskim i rzadko wychodze z domu sama.&lt;br /&gt;co do lekarzy to nfz ssie. do pewnego momentu chodzilam na podwojne wizyty: do gina w mojej przychodni i prywatnie do jednego z najlepiej ocenianych w stolicy. w nfz wygladalo to tak ze dostawalam skierowanie na usg ktore musialam robic w osobnym gabinecie z osobna rejestracja wiec w innym terminie a potem wracac z wynikami. dla osoby ktora slabla w poczekalni taka czestotliwosc odwiedzania przychodni byla dosc klopotliwa. lekarz na wszelkie moje dolegliwosci, pytania i watpliwosci machal reka, mowil ze 'wczesna ciaza nie oznacza wcale ze bedzie z tego jakies dziecko', zwracal sie do mnie w stylu 'kowalska wejdzie, kowalska pokaze wyniki badan' (tu niezmiennie nasuwa mi sie skojarzenie z filmem 'pora umierac' doroty kedzierzawskiej i dialogiem: '-niech sie rozbierze i polozy! -niech sie pocaluje w dupe!' bo tak zawsze mialam ochote odpowiedziec) i po kilku minutach przyjmowal juz nastepna pacjentke. nie potrafil mnie prawidlowo zwazyc ani zmierzyc cisnienia gdyz gabinet wyposazony byl w wage jaka pamietam z prlu, cisnieniomierz z pompka i sluchawka oraz fotel ginekologiczny ktorego opisu oszczedze. przynajmniej na ich koszt zrobilam sobie wszystkie badania. wizyty prywatne to zupelnie inna bajka. cala godzina poswiecona tylko dla mnie i fasola. pan doktor przemily, zadaje duzo pytan, duzo opowiada i tlumaczy. i nie mam wrazenia ze robi to tylko dlatego ze place za to grube pieniadze. takim po prostu jest lekarzem, pacjentki ktore chodza do niego w ramach nfz maja podobne zdanie.&lt;br /&gt;czyli ja leze, fasol plywa w moim/swoim akwarium i tak glownie spedzamy sobie czas. poza moimi dolegliwosciami ktore wlasciwie wpisane sa w norme wszystko jest ok. fasol rozwija sie prawidlowo. radosnie macha juz wszystkimi konczynami czego ja niestety jeszcze nie czuje ale czekam na moment kiedy zaczne. pewnie bede narzekac ze nie daje mi spac i mam skopane narzady wewnetrzne ale to potem. poki co konczymy pierwszy trymestr ciazy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-6364988166165300314?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/6364988166165300314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/10/potrzebowalam-kilku-dni-na-ogarniecie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/6364988166165300314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/6364988166165300314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/10/potrzebowalam-kilku-dni-na-ogarniecie.html' title='o nfz slow kilka niepochlebnych'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7461470581156215406.post-8685896409413254660</id><published>2009-10-24T13:06:00.002+02:00</published><updated>2009-11-13T21:58:13.734+01:00</updated><title type='text'>trzy razy po dwie kreski</title><content type='html'>28sierpnia - ta date zapamietam do konca zycia. zauwazylam ze od kilku dni niepokojaco czesto biegam do lazienki i draznia mnie zapachy. moglby to byc zbieg okolicznosci ale 5krotne sikanko w ciagu godziny od wstania z lozka a potem narzekanie w pracy ze wszyscy klienci smierdza to juz podejrzane objawy. malz zaproponowal zakup testu. oczywiscie nie zaczekalam do rana tylko po powrocie do domu zrobilam ten test. nie czekajac na wynik zamknelam go w lazience i poszlam jeczec malzowi glosem pelnym rozczarowania ze na pewno nie jestem w ciazy. kiedy otworzylam drzwi moim oczom ukazaly sie dwie kreski. druga bledsza ale byla. i tu nastapil przelom. zaprzeczenie i przewartosciowanie dotychczasowych zalozen dotyczacych tego co bedzie jak juz bede. z przerazeniem w oczach pokazalam test malzowi. on sie zaczal cieszyc jak wariat a ja powtarzalam z uporem maniaka ze to na pewno pomylka, ze niemozliwe, ze przeciez druga duzo jasniejsza, ze ja nie moge byc w ciazy! i w ryk. bo zmiana pracy w toku. bo owszem chcielismy ale nikt nie powiedzial ze uda sie za pierwszym razem! chodzilam po mieszkaniu jak w amoku i nie moglam tego ogarnac. malz zaproponowal pojscie do apteki po jeszcze jeden test. w miedzyczasie zdazyl zadzwonic z radosna nowina do swojej mamy ktora entuzjazm wykazala o wiele wiekszy niz moja co wlasciwie nie bylo trudne bo od swojej nie uslyszalalam nawet gratulacji. kupilismy jeszcze dwa testy i... folik. po powrocie do domu zrobilam plytkowy i znowu dwie kreski. ze strumieniowym poczekalam do rana ale wynik wcale nie byl inny. no wiec jestesmy w ciazy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7461470581156215406-8685896409413254660?l=hodowlastwora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/feeds/8685896409413254660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/10/trzy-razy-po-dwie-kreski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/8685896409413254660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7461470581156215406/posts/default/8685896409413254660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hodowlastwora.blogspot.com/2009/10/trzy-razy-po-dwie-kreski.html' title='trzy razy po dwie kreski'/><author><name>N</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
